Zaznacz stronę

Smutne prawdy, część 3

maj 2016 | Humor

Im dłużej bloguję, tym częściej stwierdzam, że najlepiej przyjmują się, ale też najwięcej frajdy sprawiają publikacje stworzone pod wpływem impulsu. Pomysły na nie z reguły pojawiają się nagle, niespodziewanie, a myśl o ich realizacji jest tak ekscytująca, że zabieram się za tworzenie niemal od razu. Tak też było z serią Smutne Prawdy, która powstała ponad rok temu i rozgościła się tutaj tak bardzo, że dziś przybywam z jej trzecią odsłoną, a w międzyczasie pojawiła się również czwarta, świąteczna edycja.

Smutne prawdy to taki mój zbiór humorystycznych obserwacji na temat złośliwości rzeczy martwych i innych frustrujących sytuacji, które z pewnej perspektywy wydają się całkiem zabawne. Bo w końcu jak, jeśli nie z odrobiną komizmu, wytłumaczyć sobie zdarzenia, które często nie ocierają się nawet o jakąkolwiek logikę? Mam nadzieję, że przyjmiecie kolejną odsłonę równie pozytywnie, jak wszystkie poprzednie. Tradycyjnie też przypomnę, że bardzo chętnie przeczytam i skrzętnie zanotuję Wasze pomysły na smutne prawdy.

smutne-prawdy1


smutne-prawdy2


smutne-prawdy3


smutne-prawdy4


smutne-prawdy5

Zobacz inne wpisy z tej serii

Mogą Cię zainteresować:

Chcę otrzymywać powiadomienia
Powiadom mnie o
guest

59 komentarzy
najstarszy
najnowszy najwyżej oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Tabak
10 lat temu

Jak zwykle świetne :) smoky eyes moje ulubione! Z tego co mi przychodzi do głowy: szafa pełna ubrań, gdy nigdzie się nie wybieram, ewentualnie do najbliższego sklepu. A gdy zależy mi na tym, żeby ładnie się ubrać, to akurat najlepsze bluzki są w praniu… a i jeszcze to: dużo wolnego czasu = zero ciekawych książek, pustki w bibliotece. Zero wolnego czasu = całe stosy książek krzyczące „przeczytaj mnie!” :)

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Anna Tabak

Prawda! Z tymi książkami to już niemal tradycja. Zawsze w przypływie wolnego czasu okazuje się, że tak właściwie, to nie ma nic sensownego na celowniku ;)

Kasia | innaidea.pl
10 lat temu

Haha z drukarką najlepsze :D
Jak się człowiek spieszy to szybko klika, a jak szybko klika to elektronika się buntuje. Korzystam z programu z pakietem serwisowym, był moment kiedy ciągle mi się zawieszał, na każdym projekcie. W końcu w desperacji zadzwoniłam na infolinię, mówię miłej pani, że progam mi się wiesza, cokolwiek bym nie robiła, na każdym projekcie. Pani cośtam posprawdzała przez teamviewer i stwierdziła ŻE ZA SZYBKO KLIKAM :)
A wracając do drukarki – ja bym jeszcze dodała, że drukarka płata figle zwykle przy klientach, no ale to zależy od specyfiki pracy, mnie czasem odwiedzają :)

Angelika K.
10 lat temu
Odpowiedź do  Kasia | innaidea.pl

Nie będę dublować, bo zgadzam się z powyższym. Drukarka ZAWSZE zacina się wtedy, gdy jest potrzebna na już :D Podobnie jest z komputerem, siecią WiFi (która obsługuje również drukarkę) oraz internetem….

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Kasia | innaidea.pl

Mówią, że technologia napędza do coraz szybszego życia, a tu proszę – drukarki wymagają od nas większej uważności :D

Wadera
10 lat temu

Smoky eyes – historia mojego życia [*]

panidorcia
10 lat temu

Fryzura tak!!! Zawsze i Wszędzie! Włosy doskonale wyczuwają, kiedy nam Zależy a kiedy nie, złośliwce…

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  panidorcia

Może trzeba zacząć udawać, że wcale nigdzie nie wychodzimy, tylko idziemy się myć? ;)

Karola Franieczek | Życie Me

Jakie to prawdziwe. :D Pozostaje się tylko z tego śmiać, bo złośliwość rzeczy martwych ciężko obejść. Drukarki w swojej złośliwości zajmują u mnie najwyższy stopień podium.

Króliczek Doświadczalny

Ten podpis innych ludzi wygląda zupełnie ja mój :D

Anita Piątek
10 lat temu

True story :D

myhealthystyle.pl
10 lat temu

W punkt! Panda mnie rozbroiła ;)

Faustyna Zdziarska
10 lat temu

Jakby to ująć…. sad but true :D Uwielbiam serię Smutnych Prawd, jest to taki plaster na te małe, ale gryzące sprawy nie idące po naszej myśli i…. okazuje się, że przecież nie jesteśmy z nimi sami! Solidaryzujmy się my, którzy nie mamy ciekawych, nonszalanckich podpisów! ;D

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Faustyna Zdziarska

Okazuje się, że jest nas więcej, niż ktokolwiek przypuszczał! :)

grzee
grzee
10 lat temu

ehhh… życie :D
Jeszcze taksówki! Jak nie jest potrzebna, to stoją na postojach całe rzędy taksówek… A jak akurat się pali i na gwałt jest potrzebna, to ani jednej nie ma i oczywiście żaden taksówkarz nie odbiera :P

Vashti
Vashti
10 lat temu

U mnie smokey eyes wychodzi pięknie, ale tylko wtedy kiedy robię je w ramach zabawy, siedząc sama w domu w piątek , najlepiej w piżamie.

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Vashti

O tak, typowe! ;)

Joanna Dąbrowny
Joanna Dąbrowny
10 lat temu

takie to prawdziwe, że aż się od samego oglądania poirytowałam hahaha :P

littlehappyme
10 lat temu

Niestety ciężko się nie zgodzić :D Mi drukarka zawsze robi na złość w takich chwilach :P

Dorota
10 lat temu

Hahaha uśmiałam się z tej kawy freelancerskiej :D Dokładnie jak u mnie, do smoky eyes nawet się nie zabieram, żeby nie dodać sobie piętnastu lat :D

aniamaluje
10 lat temu

podpis, fryzura, drukarka! :D Jeszcze na złość mi się system aktualizuje gdy muszę coś pilnie zrobić :D

Balbina Ogryzek
10 lat temu

Fryzura – najsmutniejsza i zarazem najprawdziwsza prawda :D

Sherly
10 lat temu

Widziałam tyle podpisów potwierdzając swoją obecność na maturze, że zgadzam się jak nigdy. Jak z natury piszę nieczytelnie, tak podpisuję się jak pięciolatka. Powiedz mi tylko jakim cudem i dlaczego.

Ula I Take Life In Your Hands

Uwielbiam! :)

czmiel
10 lat temu

Haha, „podomowy” koczek, żeby włosy nie przeszkadzały zawsze wychodzi ładniejszy od tego „wyjściowego” ;) A smoky eyes nawet się nie podejmuję, bo doskonale wiem, że skończę jak panda ;)

Izabela Lemke
10 lat temu

Panda i podpis wygrywają! Od lat narzekam, że piszę jak dzieciak z podstawówki, a inni mają takie piękne charaktery pisma…

Czarny Motyl
10 lat temu

No coś w tym jest. Ja np mam tak, że ja się śpieszę gdzieś to zawsze ale to zawsze, pod drodze, wszędzie jest czerwone światło. :)

PLANyour Space
10 lat temu

Hahaha podpis… to jest tak bardzo prawdziwe. Umowa, z jednej strony super wywijasowy podpis i z drugiej mój…jakby dwunastolatki -_- I smutna prawda z fryzurą, jak to się dzieje, że niedbale związane włosy w drodze do łazienki wyglądają świetnie, ale jak chcesz to powtórzyć jak wychodzisz do ludzi….nope nie ma szans :P

Redhead in Wonderland
10 lat temu

Bo drukarki wyczuwają strach! :D Trzeba kliknąć „drukuj” i uciec z pokoju ;)

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Redhead in Wonderland

No dobra, przyznaję, na to bym nie wpadła :D

AG Words and Crafts
10 lat temu

Drukarka to chyba najbardziej złośliwe i buntownicze urządzenie. Ma w sobie coś z kota – kiedy Ty chcesz, nigdy nie da się pogłaskać. Drukarki to koty elektroniki.

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  AG Words and Crafts

Piękne podsumowanie! :D

Morciasz
10 lat temu

Jak dla mnie podpis wygrywa. Podziwiam ludzi, którzy mają pomysł na ładny podpis i który im zawsze wychodzi :)

P A T R Y C JA
P A T R Y C JA
10 lat temu

od dziecka marzę o podpisie lekarskim, a tu zawsze równiutkie idealne, szkolne literki :(

Karolina
10 lat temu

Mam świetne rozwiązanie z randkową fryzurą, wcześniej wskocz pod natrysk :)

Magdelena
10 lat temu

Z tym podpisem… tak bardzo true story :)

Jola | Katsunetka
10 lat temu

Podpis przy odbieraniu np. paczki – lekarski, jak chcę tak zrobić ot, tak…

Minimalna
10 lat temu

Dokładnie mój podpis! ;D Już nie mówiąc o tych okropnych urządzeniach, co to niktórzy kurierzy teraz mają.. kto to wymyślił?!

Edyta Tarnowska
10 lat temu
Odpowiedź do  Minimalna

dokładnie! te urządzenia to zło. Jak już uda się coś napisać to pojawia się tylko co druga litera eh :)

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Minimalna

Za każdym razem, gdy muszę na tym złożyć podpis, robię to jak najszybciej, by zabrać co moje i błyskawicznie zamknąć za sobą drzwi w poczuciu wstydu. Hieroglify wymiękają przy tym, co mi tam z reguły wychodzi ;)

Pipilotka
10 lat temu

Haha, wszystko się zgadza – tak jakbyś pisała o mnie :).

Webska z webuzzeria.com
Webska z webuzzeria.com
10 lat temu

Hahaha świetne! Praktycznie wszystkie do mnie pasują!

Laura Maria
10 lat temu

Czemu drukarki nas nienawidzą?

Edyta Tarnowska
10 lat temu

Jakie to prawdziwe! :D

Agnieszka Maszota
10 lat temu

Smutne prawdy:), ale jakie prawdziwe.

Ewelina Mierzwińska
10 lat temu

To jest tak bardzo prawdziwe, że aż momentami smutne! ;)
Z podpisywaniem się nie jak dziecko 5-letnie walczyłam kilka lat – gdy udało mi się wypracować jakiś normalnie wyglądający podpis to zmieniłam nazwisko :D
Teraz mam fazę, gdy mój podpis staje się coraz większym bohomazem przy szybkim parafowaniu czegokolwiek ;) Z jednej skrajności w drugą!

Katarzyna Nowak
Katarzyna Nowak
10 lat temu

PODPIS, FRYZURA, SMOKY EYE – 1000% prawdy! 1000! :D

Adrianna Zielińska
10 lat temu

Uwielbiam u Ciebie tę serię :)

Agata S.
10 lat temu

Ta fryzura i drukarka… Jakie to prawdziwe :D.

Martyna
10 lat temu

Ta drukarka to coś mojego. Zawsze się skubana popsuje jak muszę coś mieć na już, na teraz, na wczoraj. Zaaawsze. Albo popsuje się w trakcie drukowania. Kocham to… jeszcze większym hitem jest rozpadające się ksero :D Nauczyciel ma ciężko :P

joule
10 lat temu

Z tą drukarką – zawsze! One na bank wyczuwają, że właściciel ma już ubrane buty i szykuje się do wyjścia :D

Ina
Ina
10 lat temu

Hahahaha! Po raz pierwszy czytam smutne prawdy i naprawde mnie rozbawilas :D

Czytaj na walizkach
10 lat temu

Genialne:) To z fryzurą mega prawdziwe, nigdy nie wyjdzie tak super jak masz ważne spotkanie czy randkę, a w domu do sprzątania-super ślicznie;p

Marzena
Marzena
10 lat temu

Podoba mi się Twój styl pisania, że nawet teraz, gdy zrobiłam sobie przerwę w nauce i stwierziłam, że chcę poczytać coś, co mnie w jakiś sposób inspiruje, postanowiłam zajrzeć do Ciebie :D

Paulina
10 lat temu
Odpowiedź do  Marzena

Ale miło! Dzięki :)

Asia | amelushka
10 lat temu

Moja drukarka dokładnie tak się zachowuje. Zresztą jak większość sprzętu elektronicznego, kiedy naprawdę potrzebuję coś na już.

Część Mnie
10 lat temu

Super cykl wpisów o życiu, lecę nadrabiać zaległości wcześniejszych części :)

Świnka
9 lat temu

hahahaha, uwielbiam! :D

Krystyna M.
9 lat temu

Ja się pytam: skąd te poufne informacje o mojej drukarce? Będę musiała z nią poważnie porozmawiać!